niedziela, 19 maja 2013

Pistolet-nowa zabawka:)

Witajcie kochani!



Powoli odzyskuję siły,przystąpiłam więc do malowania.Obecnie na tapecie jest urządzanie tarasu z kominkiem.Jako siedzisko będzie służyć paleta i od tego się zaczęło.Jak już zaczęłam malować palety pod nóż poszły stoliki,kosze donice.na szczęście farba się skończyła.




 


 

 Jestem bardzo zadowolona z zakupu.Wcześniej malowałam ściany,teraz przyszedł czas na inne elementy.Doskonale sprawdził się przy malowaniu drewna i metalu.Warstwa farby jest cieniutka,nie ma zacieków.Co do wydajności-są straty farby-trochę idzie w eter,ale można regulować strumień,o ile nie ma wiatru,straty są niewielki.W porównaniu z malowaniem tradycyjnym,nadal uważam,że zużycie farby jest mniejsze.
To tyle słów.Teraz zdjęcia.Przy okazji trochę ogrodu,nie mogłam się oprzeć...A w kolejnym poście pokażę jak się ma pistolet do wikliny.











Ściskam i dziękuję za odwiedziny!
Renata

33 komentarze:

  1. Zatkało mnie----masz przepiękny ogród!!!! a o takim malowaniu na razie mogę pomarzyć, super "zabawka""
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogród masz przepiękny!!!! tylko pozazdrościć:)
    a ta maszyna na ostatnim zdjęciu jest rewelacyjna!!!!!!
    Pozdrawiam cieplutko ☼

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana już sobie wyobrażam jak pięknie to wszystko będzie wyglądać w twoim bajecznym ogródku;)
    Niebieski z bielą- świetnie to będzie wyglądało;)
    Mi również bardzo podoba się ta maszyna;) Bomba;)
    Pozdrawiam Cię kochanienka bardzo
    Udanego tygodnia
    Natalia
    P.S. Bardzo dobrze, że już wyzdrowiałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gorgeous! Love the color of blue on the wall.
    xoxo,
    Connie

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusisz kobieto, kusisz... Na zakupy kusisz ;-) Jestem ciekawa tego tarasu...

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko świetna ta Twoja zabawka:)U mnie tyle rzeczy czeka na malowanie,może Tobie podeślę:) Powiedz kochana dawno dokonałaś tego zakupu?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, ale cudeńka wyprodukowałaś :) Bardzo fajnie wyglądają.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki macie świetny płot!!! A ja jestem bardzo ciekawa, jak pistolet spisuje się przy wiklinie, więc czekam na kolejnego posta :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Łał ale masz produkcję !!!!!! Ja się cieszę z jednego fotela a u Ciebie istne szaleństwo malarskie. Zazdroszczę Ci tego pistoletu. Czekam na dalsze poczynania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Płotek rozleniwiający.?Uwielbiam takie południowe kolory:) Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się super taras. Ciekawa jestem efektu finalnego, bo inspiracje internetowe z użyciem palet są fantastyczne. Mam taki sam lampion z pierwszego zdjęcia. pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zabaweczka faktycznie fajna, ja też mam pistolet, nie będę gorsza a co! Ale mój to raczej taki kieszonkowy- do kleju;) Twój, to prawdziwy karabin;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale się napracowałaś:-)))Będzie pięknie. ja też dziś działałam na balkonie...zapraszam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  14. Reniu świetnie Ci wyszło malowanie :) my zbieramy się również do zakupu takiego cudeńka, bo płot czeka na pomalowanie i przekonałaś mnie, że naprawdę warto :) jak byś jeszcze zdradziła mi jakiej firmy jest Twoja nowa zabawka to będę dozgonne wdzięczna :)
    Całuje Marta

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja po swoich meblach tak na piechote, pedzelkiem. Dobry wynalazek ten pistolet. Tylko, ze ja ogrodu nie mam, zeby w nim strzelac z pistoletu farba.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne te drzeweczka przy niebieskiej ścianie!
    A efekt malowania świetny!

    OdpowiedzUsuń
  17. I have come here and read. may be useful and continued success

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę zabawki, przydałaby mi się taka do malowania wikliny papierowe bo strasznie trudno pędzlem ogarnąć wszystkie zakamarki. pięknie u Ciebie, ściana za każdym razem mnie powala. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  19. rewelacyjne malowanie :)) a ogród jest śliczny - miłego tygodnia Ci życzę

    OdpowiedzUsuń
  20. chetnie zobacze jak sie ma pistolet do wikliny bo tez zamierzam malowac wikline...:) wszystko cudnie zaczyna wygladac:) czekam na koncowy efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolorowo, cudnie, podoba się ten odcień niebieskiego bardzo bardzo, ogród wygląda obłędnie!!!!!!!!
    Dobrze, że siły odzyskałaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia :) Ogród jest uroczy ... A pistolet to bardzo fajna sprawa !!!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  23. Szalejesz widze z tą bronią palną! Ale to bardzo dobrze:-) Nieźle Ci to "strzelanko" wychodzi hi hi hi

    OdpowiedzUsuń
  24. wow, Twój ogród prezentuje się cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się napracowałaś! Ale efekty są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  26. jaki piekny dzbanek i stara maszyna ,fajnie to wszystkowyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  27. rewelacja :) co za tasma produkcyjna :)))))) idziesz z tym pistoletem jak burza :)
    czekam na relacje jak malować wikline, bo pedzelkiem nie wychodzi fajnie.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak szaleć to... :)
    Super praca z takim pistoletem. Rozkręciłaś się na maxa. Piękny ogródek- a mebelki dodadzą ciepła. Miło będzie posiedzieć w letnie wieczory. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czyste szaleństwo ....ale bardzo pozytywne....Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  30. O raju!!Jak cudownie z tym niebieskim murkiem i ścianą:))))
    Maluj bo super to wszystko wygląda!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. rozumiem, że ten pistolet kupiłaś w Lidl, tak???ogladam dokładnie Twoje prace, bo przede mną mnóstwo malowania na wsi:)dzięki, że się dzielisz doświadczeniem:)buźka!Marta

    OdpowiedzUsuń
  32. Malowanie pod ciśnieniem ścian w domu to nie to samo co wałkiem czy pędzelkiem. Mniej farby a efekt o wiele korzystniejszy tak jak malowanie powierzchni drewnianych. Równomierna powłoka chronić będzie urządzenia ogrodowe przed deszczem i słońcem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo:)