środa, 12 czerwca 2013

nic nie zrobiłam-życie w międzyczasie

Witajcie kochani,zwłaszcza babeczki!


Dzisiaj inny post:)
Dzień zaczął się typowo,
obudziłam towarzystwo ,
pobiegłam po pieczywo-dzisiaj mąż rozwozi dziewczyny-
śniadanko,dwie kawy-taki mam zwyczaj:)
o-dzisiaj śmieci zbierają,trzeba jeszcze co nieco wynieść
po drodze bluszcz postanowiłam przekierować-ups:) złamała się gałązka
po drodze była skrzynka,która schła,no i ziemia pod ręką
zrobiłam kilkanaście sadzonek,może się przyjmą

 no pogoda ładna-co tam cztery prania już za mną,może zdążą wyschnąć przed deszczem


Wieszając pranie na tarasie-może zrobię zdjęcia niebieskiej papudze,będzie na jutro do posta!





o -zapomniała bym,muszę 
pomalować manekina-
 ma być gotowy na piątek


kurczę ,ale bałagan w tych papierach-to chociaż tę jedną szufladę posprzątam-warto było
znalazłam fajne szablony,może wypróbuję akrylową farbą na tkaninie- wypróbowałam !






pora coś ugotować- dzisiaj na skróty
-makaron z tuńczykiem
ogarnę jeszcze trochę chociaż salon  i kuchnię



Już 14,a ja nic jeszcze nie zrobiłam,przecież miałam wyszlifować łóżko!

dodam może,że dom ma 3 kondygnacje,więc  robię kilometry  w ciągu dnia,gdy słyszę,że mogę jeść słodycze bez ograniczeń,odpowiadam-kup sobie dom z 30 -stoma schodami:)ważne-schody były ważnym elementem przy zakupie,biorąc pod uwagę stacjonarne jednak funkcjonowanie,uznaliśmy,że przymusowy ruch się przyda.
  czy coś Wam to przypomina?

A wieczorem zmęczona myślę sobie-starzeję się ,już nie mam tyle sił co dawniej...

Ściskam mocno  i zmykam bo coś w końcu muszę zrobić!
Renata
ps.uwielbiam tak funkcjonować-to chyba jakaś dysfunkcja! 

z fb

27 komentarzy:

  1. Ha ,ha ,ha alez sie usmialam .Jakbym widziala sama siebie:)Tysiac rzeczy do zrobienia i w miedzy czasie jeszcze cos po drodze wyskoczy ,tak zyja nowoczesne i kreatywne kobiety;)Zawsze na pelnych obrotach.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Renatko myślę że to jeden z tych cudownych zwyczajnych dni, kiedy czas mija z przyjemnością,a dzień chociaż czuje sie w kościach to dobrej nocy życzy mu sie z czułością:-)oby jak najwięcej takich rytualnych dzwonków;-) serdecznie pozdrawiam i przesyłam moc slonka

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaa... skąd ja to znam :) Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze wpadnę na chwilkę . Renatko mam starego manekina styropianowego jestem zachwycona twoimi. Bardzo bym chciała tak pięknie swojego umalować. Jak się do tego zabrać ? jak ty to robisz ?

      Usuń
    2. będzie wpis,jeśli nie w najbliższym czasie-wyślę do Ciebie maila:)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci kochana :) czekam pa!

      Usuń
  4. Zawsze coś hehe
    Ale dobrze, że zawsze cos wymyślimy, dorobimy, przerobimy i ze wszystkim sie wyrobimy :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post :) Mnie często mówią, przecież ty nie masz nic do roboty :) No tak generalnie wszystko się samo robi, a my zmęczone wieczorem jesteśmy tak po prostu ;)
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi hi;) I u mnie też tak zawsze;) Ważne, żeby tylko się ze wszystkim wyrobić;) Ale chwilki na odpoczynek sobie nie odmawiajmy;) My też musimy mieć coś z życia;)
    dużo słoneczka
    pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahaha! szczera prawda! starzejemy sie i nic nie robimy:))) usmialam sie do lez:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, znam te domowe kilometry z autopsji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama prawda Renatko! Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  10. hi hi uśmiałam się, jakbym widziała siebie, sto rzeczy robię a potem jestem zła na siebie że tak mało zrobiłam.
    Ale to jest ADHD ,tylko myślałam że na starość zwolnię, ale widzę że przyspieszam

    OdpowiedzUsuń
  11. Renatko jak bym siebie widziała...Prawda to Ci ajuści....Pa....

    OdpowiedzUsuń
  12. Życie na pełnych obrotach! To lubię :)

    i świetny obrazek na koniec :D

    Pozdrawiam serdecznie,
    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój Boże, skąd ja to znam! Jakbym o sobie czytała:-) Cała prawda o nas babeczkach;-) Ale ja też nie umiem inaczej, bo jak biegam, to wiem, ze zyję. Pozdrawiam:-) I lecę coś zrobić;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Renia ale masz power, zazdraszczam, bo ja uziemniona przez wypadnięty dysk:/
    W dziecinstwie mieszkałam w domu 3 kondycyjnym, o jezusie ile było sprzątania!
    Niech moc Cię nie opuszcza!

    OdpowiedzUsuń
  15. Renia, kobieta-orkiestra jesteś normalnie... To jest już chyba ADHD , ale wiesz co - ja też tak mam. Tylko w chorobie zwalniam tempo.
    Tak trzymaj :-)
    Jola.

    OdpowiedzUsuń
  16. oj bardzo dobrze to znam :)) tylko u mnie schodów trochę mniej no i przestrzeni do ogarnięcia ;) cała reszta - jak o mnie :)) tak więc zmykam szybko - bo znów nic nie zrobię ;))) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty...normalnie masz jak ja:) Miłego dnia ci życzę, dużo słońca, uśmiechu, docenienia i pasji. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj tak, wiem co to schody..., ale jako odchudzacze jakoś nie działają :)))
    Pozdrawia, Marta

    OdpowiedzUsuń
  19. tak to juz jest tysiace spraw do załatwienia /zrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj-u Ciebie zawsze pięknie i pomysłowo.Lubię tu zaglądać.Pozdrawiam Jola z Dobrych Czasów

    OdpowiedzUsuń
  21. My kobiety tak właśnie mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ile nas tu podpisujących się po Twoim postem!!! To tak jak u mnie -pomiędzy tymi działaniami służbowe obowiązki ha,ha,ha, tak jak wszystkie mamy , ale to jest dopiero ZYCIE a nie nudaaaaa...
    Uściski KOBIETO żadnej pracy nie bojąca się!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo:)