Witajcie kochani
Zaglądam,na chwilę,by Was pozdrowić i powiedzieć,że tęsknię za tym ładnym kawałkiem świata, do którego należycie i w którym ostatnio rzadko bywam.
A miało być tak pięknie...i właściwie jest,ale nie w kwestii czasu na blogowanie.
Jeszcze dwa tygodnie i myślę,że odzyskam wolność:)
Pochwalę się tymczasem klatkami,kratkami,czy czymś w tym rodzaju-no same powiedzcie co to jest?
..i taki mały akcent grudniowy dla Was...
Ściskam Was mocno i życzę pięknego grudnia w miłym towarzystwie:)
Renata
Oj dawno Cię nie było.Tęsknię za Twoimi cudami.Bardzo fajne są te klatki.
OdpowiedzUsuńJa już nie mam gdzie stawiać takich elementów, ale przygarnęłabym :-)
Pozdrowionka
Ale zwierzęta trzymasz w klatce :) ale w jakiej ładnej klatce :)
OdpowiedzUsuńWitaj Renatko
OdpowiedzUsuńczyt klatki czy to kratki
mozna by tam
wstawić bratki
dzisiaj świnki tak mieszkają
i świat przez nie oglądają
---------------------------------------
tak u nas teraz się rymuje tak że przepraszam
bombka śliczna pracusiu zapracowany buziaczki ślę Marii
Lubię klatki, ale bardziej niż świnki to świece :))
OdpowiedzUsuńMiło "Cię" widzieć znów na blogu :)
Miłego weekendu życzę!
Ładne klateczki :) M.
OdpowiedzUsuńi uwięziłaś skrzydlate świnki...:) bardzo ładne klateczki!
OdpowiedzUsuńKlateczki są urocze :) Miłej pracy kochana :)
OdpowiedzUsuńJak dobrze, że zajrzałaś- nie istotne jak nazwać takie urządzenia - są śliczne i nawet świnkom się podobają:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)))
Coś ten Twój szef nie bardzo Cię słucha, bo znów zamknął Cię w pracowni, to chyba jakiś wyzysk czy co ? A klatki śliczne, ja bym tam wstawiła świeczki i jest piękna latarenka na roraty, tylko koto to będzie nosił chyba jakiś bodyguard haha :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie Monika :))
Świnki w klatkach,jak to fajnie wyglada:))
OdpowiedzUsuńja bym powiedziała, że to skrzydlate świnie hihi ;)
OdpowiedzUsuńPiekne klateczki, lubie takie rzeczy :)
Buźka !
Fantastyczne klatki, a skrzydlate świnie pięknie się w nich prezentują :)
OdpowiedzUsuńajkie one śliczne ! i ta bombka słodka !
OdpowiedzUsuńKlatki piękne, można je cudownie wykorzystać na święta, a ja zapraszam Cię serdecznie Renatko na candy...moje rocznicowe:-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam klatki;) A Twoje Renatko bardzo ładne;) Bombeczka równiez urocza;) Ściskam
OdpowiedzUsuńCokolwiek by to było, są przepiękne!
OdpowiedzUsuńTrudno je nazwać, ale są piękne:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Przede wszystkim oryginalne!
OdpowiedzUsuńKlateczki świetne i fajne kolorki mają.
OdpowiedzUsuńsłodkie te świnki:) a klatki bardzo chętnie bym u siebie widziała :) cudne:)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie na candy świąteczne:)
Śliczne te "cusie" niezależnie od tego jak je nazwać :)
OdpowiedzUsuńJakie fajniutkie te klateczki druciane. Chciałabym mieć takie w swoim domu. Pasują fajnie do wnętrza. Poniższe przezroczyste karafki ze szkła też są genialne. Fajne rozwiązanie. Sama posiadam tylko jedną, malutką. Przerobiłam z opakowania na cytrynę, gdyż owa cytryna nie za bardzo chciała tam zamieszkiwać i często się psuła. Teraz zamieszkuje tam leśna szyszka. Dziękuję za odwiedziny ma moim blogu. Pozdrawiam cieplutko, nittka
OdpowiedzUsuńczy to lampiony czy klatki, nie wazne:) uwielbiam takie rzeczy...
OdpowiedzUsuńTak ładnie powiedziałaś o świecie blogowym...
OdpowiedzUsuńI mnie zrobiło się całkiem miło- mam nadzieję,że i o mnie myślałaś, pisząc te słowa?...
Serdeczności, właścicielko super klateczek!
M.Arta
Piesek na bombce jest extra!
OdpowiedzUsuńSuper wyglądają :) jak dla mnie ekstra pomysł na działeczkę
OdpowiedzUsuńWracaj do nas szybko :) Ja widzę te klatki jako lampiony.
OdpowiedzUsuńFeliz Natal!!! Que a manjedoura do seu coração esteja pronta para receber o Menino Jesus que irá nascer!!!
OdpowiedzUsuńUm ano novo repleto das bençãos de Deus!!!
Doce abraço, Marie!
W moim domu w podobnych klatkach goszczą duże świece, które lubimy zapalać szczególnie w grudniowe, świąteczne wieczory - polecam :D
OdpowiedzUsuń