niedziela, 11 maja 2014

Konfirmacja,czyli dorosłość po norwesku

Witajcie kochani  :)

Taka to właśnie była przyczyna mojej kolejnej podróży.
Otóż ,przyjaciółka mojej córki Natalii świętowała swoje bierzmowanie w kościele protestanckim,zwane konfirmacją.
Dawniej było to równoznaczne z przejściem  w  dorosłość,obecnie to raczej symboliczne.



Ceremonia i zwyczaje związane z tym świętem 
są niezwykle ciekawe.
Dziewczęta ubierają się w stroje ludowe,
różne w różnych regionach,
ale wszędzie baardzo drogie.




Młodzież przed ceremonią w kościele przywdziewa jednakowe białe suknie na swoje stroje.




Msza odprawiana była przez Pastorkę,dla mnie totalna nowość-muszę przyznać-dziwnie się czułam.
Ważnym momentem było błogosławieństwo.
Dzieci podchodziły do Pastorki  pojedynczo a w trakcie błogosławieństwa rodzina wstawała.




Ceremonia była radosna,piękna i mądra,choć nic nie zrozumiałam -wierzę :)
Szalenie podobało mi się,że goście ubrani byli w stroje ludowe,nosili je z dumą,bo i nie każdego stać.




Ciekawostki...
Na domu, w którym jest jakaś uroczystość wisi flaga narodowa,czasem i sąsiedzi  na cześć 
świętujących wieszają flagę.


Dziecko dostaje życzenia i gratulacje z okazji  konfirmacji  zarówno od sąsiadów,jak i znajomych rodziców.
Są też prezenty :)
W czasie obiadu podaje się najpierw dania obiadowe,przekąski itp.
potem przerwa na relaks,spacer,rozmowy...
następnie podawane są desery,ciasta ,w sporej ilości.




W trakcie spotkania rodzic,w naszym przypadku 
tata Kamilli przeczytał piękna mowę,
w której podsumował
 jej 15-sto letnie i życie
 i chwalił zalety córki życząc jej pięknego życia.
Było pięknie i niezwykle wzruszająco.

Tak więc wiecie już,co nas pognało w świat :)
O Norwegi jeszcze będzie,
ale bardziej architektonicznie i krajobrazowo.


Ściskam Was ciepło,
pozdrawiam ze słonecznej :) Norwegii
 i życzę dużo radości w nowym tygodniu :)
Renata

środa, 7 maja 2014

zielono,fioletowo,majowo :)

Witajcie kochani :)

Maj szaleje bujną zielenią i snującymi się
 dookoła dziesiątkami zapachów...
Trudno się oprzeć zwłaszcza zapachowi bzu,który na dobre rozgościł się w naszym ogrodzie i domu,
ale 
ma nie byle jakie towarzystwo,czyli zioła..
póki co zakupione,ale nasionka czekają na wysiew i spodziewam się własnych zbiorów :)






 w sesji udział wzięli
osłonka emaliowana sklep La Rosa
zioła Lidl






Przede mną kolejny wyjazd,powód dość nietypowy,toteż napiszę o tym na pewno.
i jeszcze taka myśl...

Zawsze rzucaj się
 na głęboką wodę,
tam zawsze 
dalej jest do dna.

Ściskam Was ciepło i wiosennie
i dziękuję za odwiedziny kochani :)
Renata   

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wersal wersalka fotel

Witajcie kochani :)

Dziękuję Wam ogromnie za każde 
miłe słowo i odwiedziny :)
Troszkę mnie mało ostatnio w blogowym świecie,
jak nie podróże służbowe to choroby jakieś,
za co przepraszam,
ale tęsknie za Wami ogromnie i długi weekend 
spędzę w Waszym towarzystwie z radością
 i delektować się tym zamierzam bez końca :)



Tymczasem zapraszam do wizyty w Wersalu...
nie będzie o obrazach,ogrodach,architekturze...itp.








Urzekły mnie niesłychanie tkaniny,zarówno te obiciowe na ścianach jak i na meblach,w oknach,czy  też dywany.





Wzornictwo uważam za niebywale piękne,ale i nowoczesne, kolorystyka odważna i pełna subtelności...
 Oczywiście można lubić i nie lubić pokazany styl,
ale z pewnością nie można dyskutować 
z doskonałością formy i kolorów.


























Życzę Wam kochani pięknego weekendu ,
pogodnego i radosnego :)
Renata